|
Powrót do listy
zasada pradziaka
2011-08-29 00:28:30, w. galka GOŚĆ, Komentarzy: 0
Pradziad moich dzieci i ojciec mamy, mawiał jej od dziecka w międzyczasie śpiewając "Godzinki" że " Czy to idzie pan Żyd czy dziad daj mu przejść"
I ja ostatni z dziadów z Węgorzyna pytam czy mogę spokojnie przejść Runowską do miasta i nazad a czasem i na spacer, bez duszy na ramieniu i serca w gardle? Bo tylko o to mi chodzi.
Jeżeli sam złamałem tą świętą dla mojej rodziny zasadę to tylko z powodu skrajnej desperacji.
Gdybym miał samochód, zdrowe nerwy itp itd to nawet bym zamknięty w aucie na przydrożne psy uwagi nie zwrócił. A tak, jest jak jest-dla pieszego kiepsko przy niskim płotku i bydlęciu wymagającym cyrkowej klatki bo paszczę i zgryz ma niczym pół lwa. A wiem że są jakieś normy budowlane i prawo, które stanowi o tem.
Tak czuję i to wiem.
Komentarzy na forum:
0 Najnowszy:
,
|